Komentarz do debaty z ks. Orfeuszem i dlaczego księża są grubi - PiO nr 53
Odniesie się ksiądz do debaty u Pana Rymanowskiego z księdzem Orfeuszem?
Czym dokładnie jest miłość bliźniego? Pytam, ponieważ obawiam się, że popełniam grzech dot. miłości bliźniego, bo bardzo wiele osób mnie drażni, denerwuje i nie mam ochoty na jakikolwiek kontakt i rozmowę z nimi. Są to osoby o poglądach skrajnie lewicowych, zindoktrynowane modnymi lewicowymi ideologiami, żyjące bez Boga, w ciężkich grzechach, wyuzdane, wulgarne w słowach, czynach i wyglądzie zewnętrznym. Jednym słowem bardzo odpychające. Niestety nie jestem w stanie wskrzesić w sobie miłości do tego sortu ludzi, choć oczywiście w sytuacji zagrożenia ich zdrowia i życia, lub w sytuacji innej, w której poprosiliby mnie o wsparcie, nie odmówiłabym im, nie mając żadnych oporów i wątpliwości, żeby udzielić im niezbędnej pomocy.
Reasumując, życzę tym ludziom jak najlepiej, żeby się nawrócili, i jestem gotowa udzielić im pomocy, ale nie odnajduję w sobie miłości do nich, bo po prostu nie potrafię – czy to jest grzech przeciw miłości bliźniego? I jaka jest dokładna definicja miłości bliźniego?
Jak Bractwo odnosi się do pogrzebu tych, którzy odebrali sobie życie? Czy dziś cały czas nie odprawia się Mszy pogrzebowej za samobójców i czy w ogóle może odprawić za takie dusze Mszę? Jak się dziś Bractwo odnosi do podziału Mszy na Mszę wiernych i katechumenów. Czy dziś dalej się mówi, że ci, którzy jeszcze nie są w Kościele, powinni wyjść po kazaniu z kościoła?
Jak należy moralnie oceniać posiadanie dóbr luksusowych? Po co mieć Maybacha, skoro można mieć Fiata? Po co Rolex, jeśli można mieć Casio? Ostatnio nabyłem dwa stosunkowo drogie zegarki, bo bardzo mi się podobały. Nikomu nic przez to nie zabrakło, ale obawiam się, czy to nie jest pożywka dla pychy i próżności, a trucizna dla cnoty ubóstwa.
Teraz rusza druga szkoła Bractwa – w Gdyni. Może ma ksiądz jakieś wewnętrzne, tajne informacje, ile trzeba jeszcze czekać na taką szkołę w Poznaniu?
Mam pytanie a propos obmowy.
Niedawno zakupiliśmy książeczkę Ignacy Loyola Ćwiczenia duchowne. W punkcie 41 stoi: Nie mówić niczego oszczerczego ani ujemnego o drugich. Bo jeśli ja wyjawiam cudzy grzech śmiertelny, który nie był publiczny, sam grzeszę śmiertelnie; a jeśli grzech lekki, grzeszę lekko. (...). Mając prawą intencję można w dwojaki sposób mówić o grzechu lub upadku drugiego. Pierwszy sposób – gdy grzech jest publiczny (...) Drugi sposób - gdy grzech ukryty wyjawia się komuś, aby on temu, który jest w grzechu, pomógł do podniesienia się z upadku; trzeba jednak mieć poważne podstawy do sądzenia, że on będzie w stanie przyjść mu z pomocą.
Więcej punktów, kiedy można mówić o grzechu cudzym, nie ma. I tu rodzą się pytania:
Co gdy chcemy kogoś ostrzec przed drugą osobą? Z takich rozmów/analiz może dopiero wyrosnąć coś dobrego, jakiś pomysł, jak pomóc (co dwie głowy to nie jedna), ale wtedy, zaczynając rozmowę, nie ma "poważnych podstaw do sądzenia, że rozmówca będzie w stanie przyjść z pomocą".
Kiedy osoba jest publiczna? Chodzi dosłownie o osoby publiczne rozumiane jak współcześnie, czy po prostu znana w danym kręgu, np. członek tej rodziny i wszyscy uczestnicy rozmowy ją znają? Może ksiądz podać kilka przykładów, kiedy taka obmowa jest grzechem, a kiedy nie? Wiem, że jest film na kanale, ale nadal mamy wątpliwości.
Jak to jest z odpustami po soborze? Nadal istnieje ten ścisły przelicznik dni i lat, czy się to zmieniło i istnieje płynne pojmowanie na cząstkowy i całkowity? Czy jest pełny, enumeratywny zbiór odpustów i warunków ich uzyskania? Jakiś czas temu dowiedziałem się o odpuście nadawanym przez papieża na dany ołtarz, polegający na tym, że jedna Msza odprawiona za zmarłego przy tym ołtarzu uwalnia tę duszę z czyśćca. Chyba gdzieś w Poznaniu jest taki ołtarz.
Posłać dziecko do szkoły na religię, narażając je na posoborowe nauczanie i uczyć jej jednocześnie w domu, czy nie zapisywać na religię w szkole i katechizować wyłącznie w domu?
Dlaczego wśród księży akurat grzech nieumiarkowania w jedzeniu jest tak "popularny"? Czy może wcale nie, a zwyczajnie należy on do tych, których skutki po prostu widać?
Co się stanie z naszą Ziemią po końcu świata? Będzie zniszczona, a zbawieni przeniosą się do Nieba, czy może odnowiona, a mieszkańcy Nieba przeniosą się tutaj? Co z ogrodem rajskim – czy to część Nieba, a może całe Niebo?
Mój brat ma firmę pokerową, gdzie organizuje turnieje w Polsce i wyjazdy do kasyna (ale tylko na pokera) na Słowację + turnieje pokerowe we własnej aplikacji online. Brat jest katolikiem novusowym, ja Tradi. Przez parę lat nasze relacje były bardzo złe, ponieważ widziałem w tym zagrożenia lub nie do końca pasujące zajęcie dla katolika.
Czy mógłby ksiądz wytłumaczyć, czy katolik może mieć takie zajęcie? Jako szef sprowadza graczy do kasyna, choć gra w pokera odbywa się na innym piętrze niż maszyny - a przed maszynami sam przestrzega graczy. (...) Brat proponuje mi współpracę, ale od lat odmawiam, choć zawsze mi smutno, bo chciałbym wspólnie działać z bratem (ale oczywiście jeszcze bardziej chcę zostać świętym).
-
Czy mogę bratu kibicować, gratulować, jak wygra?
-
Jak żyć?
Jak wyglądają wakacje u seminarzystów Bractwa?
Siostra i mama po przejściach z tymi wspólnotami “odnowy w Duchu Świętym” ewidentnie staczają się w kierunku okultyzmu. Prawo przyciągania, pozytywne myślenie, Merkury w retrogradacji… Kiedy staram się z nimi rozmawiać, to słyszę na każdy argument “to Twoja opinia”. Jak do tego podejść? Czy gdzieś można trochę doczytać? Od kilku lat jestem wiernym tradycji, Pan Bóg mi życie uratował, ale moja przeszłość wpływa na to, jak mnie postrzegają. A tak bardzo mi zależy, żeby nie brnęły w to dalej. Zwłaszcza mama, która już młoda nie jest i jeszcze niedawno była dla mnie siłą i wzorem…