Dlaczego nie przyjąłbym komunii z novus ordo? PiO nr. 54
Mógłby się ksiądz odnieść do swoich słów z debaty, że nie przyjąłby hostii konsekrowanej na novusie? Dość szokujące stwierdzenie!
[Wspomniana playlista: "Kontrowersje wokół nowego rytu" ]
Czy w sytuacji zagrożenia życia, nie mając innej możliwości, przyjąłby ksiądz wiatyk z rąk księdza „novusowego”?
Czy gdyby wziąć Novus Ordo, wyrzucić z niego Przygotowanie Darów i włożyć na to miejsce Offertorium (przetłumaczone na polski) ze Starej Mszy oraz gdyby wyrzucić wszystkie Modlitwy Eucharystyczne poza Pierwszą, to Novus stałby się mimo swoich wad akceptowalny jako ryt wyrażający katolicką teologię Mszy świętej (coś jak Triduum'55, które jest traktowane przez tradycjonalistów jako wadliwe, ale Bractwo je uznaje)?
Jeśli nie, to co jeszcze trzeba by zmienić w Novusie, żeby spełniał minimum katolickości potrzebne do przyjęcia go? Pytam o to dlatego, że interesuje mnie hierarchizacja problemów z Nową Mszą, bo mam czasem wrażenie, że krytyki Nowej Mszy obok siebie zestawiają zmiany, które są wadliwe, ale do przełknięcia, z tymi, które są zaporowe.
W jaki sposób wyobraża sobie ksiądz powrót do Tradycji? Załóżmy, że któryś z papieży się zreflektuje i będzie chciał przywrócić Starą Mszę. W jaki sposób miałoby się to dokonać praktycznie? Skąd brać księży? Czekać na nowych, czy starych wysłać do obozów reedukacyjnych? Kto miałby ich formować? Co z kościołami? Przebudowa ołtarzy kosztuje i trwa. Co w międzyczasie, co z wiernymi, dalej mieliby uczestniczyć w Nowej Mszy? Ludzie nie lubią zmian. Co z tworami takimi jak "oazy" i "neokatechumenaty"? Rozwiązać czy zepchnąć na margines do jakichś garaży? Ile to wszystko miałoby potrwać?
Czy homeopatia to grzech?
Czy wg księdza s. Łucja została podmieniona?
Ostatnio byłem u spowiedzi. Po wyznaniu grzechów otrzymałem pokutę, ale nie usłyszałem rozgrzeszenia. Tzn. albo ksiądz powiedział to bardzo cicho, albo wcale. Wcześniej mówił głośno i wyraźnie. Co teraz zrobić?
Malachi Martin. Czy mógłby ksiądz krótko odnieść się do postaci i twórczości ks. Malachiego Martina w kontekście obrony katolickiej wiary? Na ile wartościowe są jego przekazy literackie?
Mam pytanie dotyczące członka mojej rodziny, dlatego bardzo zależy mi na jego dobru. Jest ginekologiem i przepisuje pacjentkom różne farmakologiczne środki antykoncepcyjne. Czy jest to grzech i powinnam ostrzec taką osobę o konsekwencjach dla jej duszy?
Co ksiądz myśli o pomniku Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu? Słyszałem wiele negatywnych opinii płynących ze struktur Kościoła, np. o megalomanii i marnotrawstwie (prywatnych!) pieniędzy, z którymi osobiście się nie zgadzam.
Czy zetknął się kiedyś może ksiądz z nurtem tradycjonalizmu integralnego (zwanego także perennializmem), którego najbardziej znanymi eksponentami są René Guénon i Julius Evola? Czy odnajduje ksiądz cokolwiek wartościowego w tym zdecydowanie niekatolickim, ale przeciwstawiającym się nowoczesnemu światu nurcie?
Czy dostrzega ksiądz jakieś niebezpieczeństwa, błędy i ślepe zaułki w myśli i działalności prawicy polskiej i europejskiej? Zaznaczam, że mam tu na myśli raczej prawicę radykalną, antysystemową, a nie jakąś demoliberalną centroprawicę. Pamiętając o tym, że ksiądz unika wchodzenia w komentarze czysto polityczne, proszę tylko o komentarz pod kątem katolickiej doktryny.
W którym dokładnie momencie dochodzi do przyjęcia Komunii? W momencie, gdy ksiądz położy Hostię na języku, czy dopiero wtedy, gdy zostanie ona połknięta?
Pytam głównie dlatego, że zawsze uczono mnie, aby Hostię połykać w całości, a teraz z zaskoczeniem dowiaduję się, że wiele osób trzyma Hostię w ustach, aż się rozpuści. Czy nie sprawia to przypadkiem, że może dojść do zniszczenia przypadłości chleba, a co za tym idzie do ustania Obecności? Szczególnie że w ślinie znajduje się amylaza, która rozkłada skrobię zawartą w Hostii, więc tu nie dochodzi tylko do rozdrobnienia, ale też przemian chemicznych. Co prowadzi do wniosku, że jeśli ktoś trzymał ją w ustach na tyle długo, że doszło do całkowitego rozpadu postaci chleba, a przyjęcie Komunii ma miejsce dopiero w momencie połknięcia, to nie przyjął Komunii wcale, przynajmniej nie sakramentalnie (bo duchowo ze względu na intencję pewnie tak).
Minęło 30 dni od apelacji odnośnie do ekskomuniki i nie ma odpowiedzi, co dalej? Czy Bractwo złożyło ponowne pismo do instancji wyższej? I co, jeśli i tym razem Papież nie odpowie?
Jaki jest stosunek Bractwa do osoby kardynała S. Wyszyńskiego?
30 lipca 2026 roku, mimo licznych protestów i apeli, uchwalono plan ogólny Gminy Gietrzwałd, który budzi kontrowersje, między innymi ze względu na możliwość rozwoju dużych inwestycji w otoczeniu sanktuarium z jedynymi w Polsce uznanymi objawieniami maryjnymi. Czy ksiądz oraz Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X znają tę sprawę? Jeśli tak, jakie jest wasze stanowisko i czy rozważacie nagłośnienie tego tematu wśród wiernych? Jakie jest księdza osobiste zdanie na ten temat?
Oglądałem ostatnio film "Becket" z 1964 roku. Jest w nim majestatyczna scena, w której św. Tomasz Becket uroczyście ekskomunikuje jednego z angielskich baronów. Zaczyna się od dzwonu i chorału "Dies irae", przy którym arcybiskup Canterbury wchodzi do katedry z grupą zakonników z zapalonymi świecami, następnie wygłasza uzasadnienie anatemy i ogłasza ekskomunikę, po czym gasi świecę o posadzkę, a za nim zakonnicy. Czy tak wyglądały ekskomuniki przed Vaticanum II? Czy ten film można uznać za katolicki i godny polecenia?